Creatio Ex Nihilo

Larp: Po drugiej stronie lustra – cytaty

Czekając na zdjęcia z Larpa: Po drugiej stronie lustra, który odbył się podczas pierwszego dnia konwentu Imladris, publikujemy kwestie, które zostały wypowiedziane podczas gry. Nasz nadworny skryba zapisał to, co zdążył podczas szybko zmieniającej się akcji. Enjoy!

 

 

Niewiasto! Zasłoń swą cnotę – Ktoś do Czerwonego Kapturka po przebudzeniu.

Nie wiesz co łapią 10-letnie dziewczynki?! – W momencie, kiedy Świniopas ubrał hełm po Kapturku.

Łabędzie mieczy nie mają – oburzenie tłumu (o Księciu Łabędzi).

Wilk po obudzeniu się ukradł babeczkę Kapturkowi. Ta wyciągnęła miecz i podstawiła Wilkowi pod gardło: – Możemy to załatwić spokojnie!

Szewczyk Dratewka negocjuje z Kapturkiem cenę pierścienia:
S: Ty wiesz kim ja jestem? Ja siedmiu olbrzymów jednym cięciem powalam!
K: A to za dychę…

Szewczyk: Jakby to była jakaś standardowa sytuacja… jakiś olbrzym, jakiś potwór…
Kapturek: A widziałeś się w lustrze?

Świniopas: Miecznika! Kowala!
Kapturek: A ile płacisz?

Świniopas nad zniszczonym mieczem: – Ej! Zenczantujmy go! Chodźcie go zenczantujemy!
(Rzucili runę płodności na miecz…)

Czerwony Kapturek odwraca wszystkie rzeczy do góry nogami.
– Ej! Pobawisz się ze mną? – do któregoś księcia.
Wilk oskarżany o pedofilię:
– Ja się pobawię!
Kapturek:
– Nie no… ja mam chłopaka.

Kapturek do Wilka:
Znasz takie ruskie przysłowie… Idi na chuj!!!

Musimy iść z dzieckiem na stronę…

Świniopas: – Bo w kraju panuje albo prawo… albo sprawiedliwość… nie obydwa!

Żelazny Jan do towarzyszy (o Strażniku Książek):
– To on to wszystko pisze?
– No tak (pozostali).
– To przez tego CHU** w klatce mnie zamknęli?? Niech no tylko wstanę! (podsuwając się na krześle, bo mógł wstać).

Kapturek podsumowując swój żywot: – Dzień w dzień żyję w cuchnącej dziurze bez prądu i ciepłej wody…
Dzień w dzień chodzę przez las pełen zbójów i pedofilii… do babci, która nigdy nie może wyzdrowieć…